WOŚP 34

Dziś może być tylko jeden temat: wczorajszy 34 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Jestem od początku, od pierwszej zbiórki. Latami wrzucaliśmy datki (bywało, że szukając wolontariusza z puszką po mieście), od jakiegoś czasu sami jesteśmy wolontariuszami. Gdzieś była cała ta historia… jak namówiłam Jaśka w liceum, żeby zorganizował w swojej szkole puszkę, a potem – gdy został z tym sam, bo koleżeństwo się wypięło, dla ratowania morale i idei pomagania bliźnim, zabraliśmy się z Piterem i Jakubem do roboty… Pięknie było. Od rozpaczy i załamania, po wielki triumf, kiedy rodzina i przyjaciele wsparli nas w tym WOŚPowym chrzcie. Bo to właśnie dzięki nim co roku mamy satysfakcję, że nasza zbiórka się udała.

Janek ładnie podsumował naszą przygodę z Orkiestrą:

W tym roku, czyli wczoraj, 33 osoby wrzuciły do naszej eSkarbonki 2360 zł.

Jeszcze raz zrobiliśmy wspólnie coś dobrego.

Świetne uczucie.


Odkryj więcej z Jo

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz