Pamiętasz Zielsko i moje zamiary wkroczenia na drogę zielarstwa? Chcesz wiedzieć, jaki był dalszy ciąg?
Otóż dalszy ciąg można określić jednym słowem: PORAŻKA. I ja chyba po prostu przerzucę się na ogrodnictwo, bo mi szkoda zdrowia i nerwów.
Zaczęłam od prostego problemu: ziółek na spanie. Bo ja nie śpię. Od dawna. I zasadniczo nie wiem, jakim prawem w ogóle jeszcze funkcjonuję, nawet w tak ograniczonym zakresie, jak teraz. Pierwsze podejście do mieszanki na święty spokój mną wstrząsnęło, a późniejsze rekombinacje nie przyniosły poprawy. Krótko mówiąc: to było tak ohydne, że nie dałam rady wypić więcej niż trzech łyków. I od razu spieszę z wyjaśnieniem: ja mam ogromną wybiórczość smakową. Jeśli coś mi nie smakuje, albo nie jest neutralne, nie ma mowy, abym to przełknęła. Porzygam się, zakrztuszę, ale nie wypiję, czy tam nie zjem. Całe życie tak miałam i próby siłowego zmuszenia mnie przez ojca do spożycia czegoś z nieakceptowalnej dla mojego smaku kategorii niczego przez lata dzieciństwa nie zmieniły. Jasiek jest pod tym względem bardziej radykalny, bo on po prostu wymiotował na sam widok i jakiejkolwiek presji w ogóle nie było mowy.
Rozkładałam ziółka na części. Oddzielnie zaparzałam różę, kocimiętkę i męczennicę. FUJ! Mająca ułatwić zasypianie lawenda, w postaci naparu kojarzyła mi się jedynie z piciem płynu do kąpieli, chociaż lawendę uwielbiam! Ale uwielbiam ją w postaci rośliny, mydła czy olejku zapachowego, a nie spożywczej. Zresztą podobnie reagowałam na prowansalskie ciasteczka lawendowe, co tu dużo mówić…
Mimo że męczyłam się przez kilka tygodni – żadne ziółka nie pomogły mi zasypiać. Więc jeśli nie działają i do tego smakują jak… no nie wiem… chciałam napisać, że woda z wiadra po myciu podłogi, ale nie mam pojęcia, jak taka woda smakuje i nie zamierzam sprawdzać. Ziółka mi całkowicie wystarczyły.
Może po prostu zielarstwo i fitoterapia nie są mi pisane?
Odkryj więcej z Jo
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Leki na ciebie nie działają lub inaczej niż powinny. Przy badaniach reagujesz inaczej niż 99% ludzi. Co jest? Poza stwierdzeniem, że inna jesteś….